luty 2012|BLOG|ogrodowe refleksje
|5.2.2012| co słychać w ogrodzie?
Mroźno, ale na szczęście słonecznie – ładna pogoda zachęca do spacerów. Dokładnie owinięta , zabezpieczona czapkami, rękawiczkami, szalikami i czym tylko, wyszłam na spacer z przyjacielem-aparatem.


Ogród zimą ma swój urok – pozostawione po lecie kwiatostany i owocostany teraz prezentują się pięknie.
Krzewy – pęcherznice, budleje, parczeliny, perukowce, byliny – dzwonki, astry, rudbekie i wiele wiele innych roślin, w tym oczywiście moje ulubione powojniki, zostawiają sobie na zimę przepiękne owocostany, które teraz przyprószone śniegiem wyglądają ślicznie i magicznie w tym mroźnym słońcu.

Część krzewów zachowała jeszcze piękne kolorowe owoce – choć po jarzębinie i ognikach dawno już nie ma śladu – ptaki obczyściły je dokumentnie, to berberysy i śnieguliczki ciągle jeszcze pozostają na gałązkach. Szczególnie te ostatnie chyba nie są zbyt smaczne – mam ich w ogrodzie najwięcej….
To jeszcze ślady jesieni, ale gdy się dobrze rozejrzeć można zobaczyć już miłe zapowiedzi wiosny.


Różaneczniki pięknie pozawiązywały pąki. Mają mocno pozwijane liście – zawsze tak reagują na mrozy, gdy się ociepli wszystko wróci do normy. Pąkom teraz nic nie powinno się stać – ich łuski szczelnie chronią zawartość pąków.
Najniebezpieczniej jest wiosną – kiedy łuski już się rozluźnią, pąki się otworzą – wtedy ich podatność na mróz jest znacznie większa. Podobnie magnolie – ich kosmate pąki są teraz bezpieczne, nawet największe mrozy ich nie uszkodzą. Na zdjęciach widzicie pąki magnoli gwiaździstej - biedaczka została przygnieciona skrzynką – mocno uszkodzoną przygarnęłam do swojego ogrodu – teraz co roku odwdzięcza się bardzo obfitym kwitnieniem… Forsycje też już się przygotowały, bzy tylko czekają…
I ja też – wystawiam policzki do słońca i czekam na wiosnę!


Polecamy także:
|
Magnolia gwiaździsta Rosea
47.00zł
|
rododendron Ann Lindsay
44.00zł
|
rododendron Helsinki University
44.00zł
|






